Logo

dziennik
 
email-icon
 
bip logo
 
biblio
BIBLIOTEKA NA FB
 
 
SRzPU
 
czworeczka
 
Zakopane, Zakopane, słońce, góry i …my!
Wpisany przez Administrator
środa, 18 października 2017 10:24

   005  " Już nie znikną góry z twoich wspomnień
Oczy ikon, nieprzetarty szlak.
Szumu jodeł nie da się zapomnieć,
Będziesz do nich wracał w swoich snach."

     Klasa IIIb gimnazjum wzięła udział w ogólnopolskim konkursie plastycznym „Narysuj swoje prawa” i zajęła III miejsce. Nagrodą była wycieczka do Zakopanego dofinansowana w 30% przez organizatora, czyli Fundację „Hotele Polskie Dzieciom”.

Dzień 1

       Dnia 1 października 2017r. uczniowie klasy IIIb gimnazjum wraz z opiekunami: p. Joanną Kurek, p. Moniką Skrzypą, p. Piotrem Galińskim oraz p. Grzegorzem Madeją wybrali się na 6-dniową wycieczkę do Zakopanego.

       O godz. 7:00 wszyscy z pozytywnymi nastrojami stawiliśmy się na miejscu zbiórki. Zniecierpliwieni wyruszyliśmy w długą podróż. Ku naszej uciesze po drodze zatrzymaliśmy się w restauracji McDonald’s. Po około ośmiu godzinach podróży dotarliśmy do hotelu PRL, znajdującego się w centrum Zakopanego. Rozeszliśmy się do pokoi, by rozpakować się i odpocząć. Następnie udaliśmy się na Krupówki. Mieliśmy trochę czasu na zwiedzanie i zakup pamiątek. Potem wróciliśmy do hotelu, by zjeść obiadokolację. Po posiłku i chwili czasu wolnego udaliśmy się do pobliskiego kościoła p.w. św. Krzyża na mszę świętą. Mogliśmy podziwiać piękną, nowocześnie zaprojektowaną świątynię. Po powrocie do naszego miejsca zakwaterowania rozeszliśmy się do swoich pokoi. Zmęczeni dniem pełnym wrażeń, szybko poszliśmy spać.

Tak upłynął nam pierwszy dzień wycieczki.

Marysia

Dzień 2

     Drugiego dnia wstaliśmy wcześnie rano, zjedliśmy śniadanie, spakowaliśmy się, a następnie wyruszyliśmy z hotelu busami do Doliny Kościeliskiej. Na miejscu czekał na nas przewodnik, który w interesujący sposób wprowadził nas w historię i geografię tej części gór. Ruszyliśmy wyznaczonym szlakiem. W schronisku na Ornaku kupiliśmy pamiątki i posililiśmy się. Po drodze zatrzymaliśmy się nad urokliwym Smreczyńskim Stawem, przeszliśmy przez Wąwóz Kraków. Jednakże największą atrakcją była Smocza Jama, czyli odcinek wiodący przez skalną ścianę z łańcuchami i drogę wydrążoną w jaskini. Było to miejsce, które wszystkich przerażało, a jednocześnie zachwycało swoim urokiem.

Po południu ruszyliśmy na Krupówki.

Cały dzień uważam za udany, zrobił na mnie ogromne wrażenie. To był drugi…najlepszy dzień na tej świetnej wycieczce. Chętnie przeżyłbym wszystko jeszcze raz.

Dim lights

Bartek

Dzień 3

Trzeciego dnia, ze względu na deszczową pogodę, pozostaliśmy w mieście. Na początku odwiedziliśmy Muzeum Tatrzańskie im. Tytusa Chałubińskiego. W zbiorach muzeum znajdują się obiekty z zakresu etnografii, geologii, flory i fauny Podhala. Następnie udaliśmy się do drewnianego „starego kościółka” zbudowanego w całości z modrzewia. Dodatkowo zwiedziliśmy znajdujący się w pobliżu Cmentarz na Pęksowym Brzyzku, na którym znajdują się groby zasłużonych dla Zakopanego, m.in. poety Kazimierza Przerwy – Tetmajera. Na koniec wyruszyliśmy do Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej na Krzeptówkach. Kościół został wybudowany jako votum za ocalenie życia Jana Pawła II po zamachu z 1981r. Z tyłu świątyni znajduje się Park Fatimski, na terenie którego znajduje się słynny ołtarz, przy którym mszę świętą odprawił pod Wielką Krokwią Jan Paweł II.

Wieczorem spędziliśmy czas z prawdziwym góralskim gawędziarzem.

Adrian

Dzień 4

            Czwartego dnia wycieczki zaplanowane było wejście na Gubałówkę. Nie poszliśmy na żaden trudny szlak, weszliśmy asfaltowym szlakiem papieskim.

            Zaraz po śniadaniu Pani ogłosiła, że z powodu wczorajszego deszczu musimy zmienić plany, pójdziemy innym szlakiem, bo nie chcielibyśmy ugrzęznąć w błocie. Około godziny 10:00 autokar przewiózł nas na początek trasy. Szliśmy, uważając po drodze na jadące samochody. Trasa prowadziła nas dosyć ostro w górę. Czasami zatrzymywaliśmy się, by poczekać na resztę klasy i podziwialiśmy przepięknie ośnieżone Tatry Wysokie. Wejście na Gubałówkę trwało około godziny, niestety niektórzy bardzo opóźniali wędrówkę. Po drodze minęliśmy kolejkę "Szymoszkową", którą mieliśmy zjechać na koniec wycieczki. Po wielu trudach podróży w końcu dotarliśmy na szczyt. Górale przygotowali wiele atrakcyjnych towarów dla turystów. Niektórzy uczestnicy wycieczki kupili pamiątki, inni woleli coś zjeść, np. kręcone ziemniaki z przyprawami. Dla mnie największą atrakcją była kolejka (tor saneczkowy), którą zjeżdżało się w dół w małych wózeczkach. Zjechałem dwa razy. Sprawiło mi to ogromną frajdę. Innym też się podobało. Czas jednak szybko mijał i niestety trzeba było wracać. Zjechaliśmy w dół kolejką krzesełkową. Widok były przepiękny, ale nie dla tych, którzy mają lęk wysokości. Jechaliśmy mniej więcej piętnaście metrów nad ziemią. Nic nikomu się nie stało podczas przejażdżki, ale niektórzy krzyczeli z wrażenia (lub strachu).

Na koniec poszliśmy do hotelu przez Krupówki. W pokojach wszyscy zmęczeni padli na łóżka i leżakowali do kolacji. Dzień był bardzo udany i pełen wrażeń.                                                                                                                                                          Jacek

(…) Po powrocie do hotelu mieliśmy chwilę na odpoczynek. Tak jak codziennie o godzinie siedemnastej zjedliśmy obiadokolację.

Dzień zakończył się dyskoteką, która trwała do około godziny dwudziestej pierwszej. Potem były zabawy integracyjne. Zmęczeni wróciliśmy do pokoi, by po wielu wrażeniach nabrać energii na kolejny wyczerpujący dzień.

Kinga

Dzień 5

Piąty dzień naszej wycieczki zapowiadał się super. Gdy tylko skończyliśmy jeść śniadanie, udaliśmy się do pokoi, aby przygotować się na atrakcję, na którą z pewnością większość z nas czekała. Chodziło o wyjazd do Białki Tatrzańskiej, a mianowicie na tamtejsze termy. Jednak przed największą atrakcją poszliśmy pod skocznie, które znajdowały się niedaleko naszego hotelu. Zrobiliśmy tam pamiątkowe zdjęcie, a następnie podzieliliśmy się na dwie grupy. Jedna grupa wyruszyła do muzeum w Kuźnicach, a następnie do pustelni św. Brata Alberta.

Druga grupa udała się do autokaru i wyruszyła w drogę do Białki Tatrzańskiej. Na termach byliśmy około czterech godzin, ale i tak to było za mało, aby nacieszyć się tamtymi widokami i skorzystać z zapewnionych nam atrakcji. Zmęczeni, jednak szczęśliwi, wróciliśmy do hotelu na obiadokolację. Po posiłku poszliśmy do swoich pokoi, gdzie mogliśmy odpocząć. Około godziny osiemnastej kibicowaliśmy polskim piłkarzom w meczu przeciwko Armenii. Mecz zakończył się sukcesem Polaków, co było do przewidzenia.

Po całym dniu pełnym wrażeń i emocji biliśmy bardzo zmęczeni, więc od razu po wieczornej toalecie poszliśmy do łóżek i szybko pozasypialiśmy Ten dzień dla wszystkich był udany i na pewno zapamiętamy go na długo.

Mateusz

Dzisiejszy dzień był bardzo męczący. Pokochałam góry, co prawda nadal uważam, że powinni stworzyć buty, które będą same jechały, bym nie musiała się męczyć i móc nadążać za grupą. Przez całą drogę motywowałam się cytatem „Życie to walka”. U sióstr Albertynek dowiedzieliśmy się dużo o życiu św. Alberta, mieliśmy możliwość wpisania się do księgi pamiątkowej oraz kupienia drobiazgów. Ja nabyłam małą świeczkę, którą zamierzam podarować babci.

Martyna

Dzień 6

     Szósty dzień wycieczki był ostatnim w Zakopanem. Nie spędziliśmy go jednak tylko na powrocie do domu.

       Jak co dzień rano zeszliśmy na śniadanie. Podczas posiłku pani Joanna Kurek ogłosiła nam godzinę zbiórki oraz plan dzisiejszego dnia. Po posileniu się każdy poszedł przygotować się do wymeldowania z hotelu. Jednak zanim to uczyniliśmy, zrobiliśmy wspólne zdjęcie wraz z grupą rok od nas młodszych uczniów z Ryk. Pierwszym punktem planu przed odjazdem było zwiedzenie muzeum Władysława Hasiora-artysty, który tworzył dość kontrowersyjne prace. Następnie udaliśmy się na Krupówki. Po południu wyjechaliśmy z Zakopanego. Podczas podróży raz zatrzymaliśmy się na postój. Chwile wytchnienia oraz odpoczynku przerywane były muzyką wydobywającą się z głośnika. Gdy byliśmy już blisko miejsca docelowego, wszyscy razem podziękowaliśmy opiekunom za wspaniałą wycieczkę. Cała podróż powrotna przebiegła bez żadnych zakłóceń i w Krasnymstawie byliśmy w godzinach wieczornych.

     Wycieczka udała się doskonale. Myślę, że w klasie kończącej w tym roku pewien etap edukacji przydała się taka chwila odprężenia i odpoczynku, zarówno uczniom jak i nauczycielom.

     Łukasz

003004005006007008009010011012013014015016017018019020021022023024025026027028030031032033034035036037038039040041042043044045046047048049050051052053054055056057058059060061062063064066067068069070071072073074075076077078079080081082

 
© 2008 - 2018 Publiczna Szkoła Podstawowa nr4 w Krasnymstawie
Wszelkie prawa zastrzeżone